A no po to :)
W skrócie to tak - mój jeszcze obecny współlokator, szuka współtowarzyszki do podróży stopem na koniec świata. Szuka, bo 2 miesiące samemu to trochę długo (jak na podróż samemu). W zeszłorocznej podróży zajadał się lawaszami (czy jakoś tak) i chinkalii. O opowiadał o tym co widział, na tyle ciekawie, że gdybym miał cycki to bym się z nim wybrał :)
Tak całkiem poważnie to zachęcam - szczególnie, że Wojtek przejeździł całą Europę stopem, dogada się z każdym w kilku językach, a poza tym jest całkiem miły :)
Po szczegóły i kontakt odsyłam do linka powyżej - tak też znajdziecie opisy jego wcześniejszych podróży.
