Raz już opisywałem
jajecznicę, ale tak to jest, że każdy robi ją inaczej i dzisiaj miałem przyjemność zostać poczęstowany taka
jajecznicą przez właścicielkę
tego oka.
Składniki (porcja dla mnie i właścicielki oka):- 6 jajek
- 2 duże pieczarki
- 3 plasterki szynki
- szczypiorek
- masło (jakieś 1/6 kostki)
- pieprz i sól do smaku
Pieczarki myjemy i kroimy w plasterki. Z tego co wiem niektórzy zdejmują jakąś skórkę z
pieczarek. Może i trzeba, nie wiem. Ogólnie to za grzybami nie przepadam i rzadko je jem więc mnie to nie obchodzi. Po pokrojeniu w plasterki tniemy na pół (bo plasterki będą za duże). Wrzucamy
masło na patelnię i na małym ogniu (naprawdę malutkim) rozpuszczamy je. Jak już się to nam uda to wrzucamy
pieczarki i mieszamy, celem upaciania ich w
maśle. I wtedy zaczyna już pachnieć (zupełnie inaczej niż
perfumyg(18080734)a(1707674))
, jednak przyjemność podobna).
Pieczarki się powolutku
smażą (cały czas na tym malutenkiekim ogniu). W tym czasie kroimy
szynkę w kosteczkę. Oczywiście jak ktoś chce mogą to być serduszka, prostokąty, kółka czy inne figury i figurki.
Szczypiorek też kroimy, tym razem standardowo, czyli każdy wie jak (na pewno nie wzdłuż). Od czasu do czasu mieszamy
pieczarki.
Jajecznicę najlepiej podawać z chlebkiem lub bułeczkami. Dobrą opcją są bułeczki z
pomidorkiem. Ja lubię smak
jajecznicy i
pomidora razem, ale jak wrzucam go na patelnie to trochę inaczej smakuje. I teraz jest czas na przygotowanie tym bułeczek.
Pieczarki cały czas się
smażą (dlatego wszystko robimy na bardzo małym ogniu). Mają być podgrzane, ale żeby nie zaczęły zmieniać mocno koloru (mają być dalej zdecydowanie jaśniejsze niż ciemniejsze). Wbijamy
jajka. Wszystkie 6.
I w tym miejscu przedstawię znane mi techniki wbijania
jajek na patelnie. Pierwsza metoda to rozbicie
jajka o kant patelni. Droga to rozbicie o zlew. Trzecia – nożem (dla mnie najwygodniejsza), czwarta (dla prawdziwy twardzieli)- wbicie kciuków w niewinne
jajeczko i rozciągniecie ich w przeciwne strony. A najtwardszy z najtwardszych twardzieli weźmie
brońg(16236478)a(1707674))
i postraszy jajko, a ono się samo rozbiję.
Bo wbiciu
jajek wsypujemy
szynkę,
szczypiorek, sól i pieprz do smaku i wtedy dopiero mieszamy
jajka z tym wszystkim. Dopiero wtedy, bo wszystko dzieje się maleńkim ogniu. Teraz to zostaje nam już tylko mieszać od czasu do czasu i czekać aż się jajówka nasza zetnie do konsystencji nas zadowalającej.
Podawać ta talerzach lub jeść prosto z patelni.
Zbrudzone naczynia i nie tylko: - patelnia
- to czym jesz i na czym jesz
- deska do krojenia i nóż