Żeby ugotować makaron potrzebna jest wrząca woda. Mając czajnik elektryczny można zagotować wodę momentalnie (nie próbujcie gotować makaronu w czajniku, nie wyjdzie).
Makaron jest gotowy gdy jest lekko twardawy (taki "al dente"). Wyciągasz jedno coś z garnka (np. świderek), na łyżkę pod zimną bieżącą wodę (żeby wystygł) i próbujesz.
Jeśli makaron będzie później jeszcze gotowany z czymś innym musi być trochę twardszy, bo inaczej zrobi się z niego papka (to już nie smakuje dobrze).
Możesz odlać makaron używając pokrywki (plusami tej metody jest nie brudzenie kolejnego naczynia) lub użyć durszlaka (wtedy warto polać makaron zimną wodą, żeby go "zahartować").
Nie warto jeść samego makaronu (chociaż jest lepszy od ryżu). Zawsze można dodać jakieś przyprawy czy keczup (z solą i pieprzem jakoś smakuje, nie polecam natomiast oregano).
I co ważne, makaron można ugotować w każdym hotelu
