Subscribe to Posts
Subscribe to Comments

Kebab, ale tylko z nazwy

Autor: misiuziu On 13:21
Kolejny przepis otrzymany od czytelnika. Tym razem jest nim Bartek Kawecki. A ja przy okazji pochwalę się dwoma świeżo założonymi blogami, jeden to kurs PHP a drugi to bajki na dobranoc. A teraz przepis (w wersji nie zmienianej).

No, więc przedstawiam Ci przepis, na tzw. "Kebaba, ale tylko z nazwy". Danie powstało w poszukiwaniu czegoś zjadliwego, ale oprócz kiełbasy i paru warzyw, nie udało się niczego znaleźć.

Składniki:

  • pół chleba, niekrojonego

  • ze dwie kiełbaski (zwyczajna, nadzwyczajna, podwawelska, nadwawelska, byle się smażyła)

  • warzywa (ja używam pomidora i ogórka)

  • pół cebuli

  • smalec

  • majonez, keczup, czy kto co lubi



"Potrawa" składa się w dużej części z własnych pomysłów, więc można wprowadzać różne poprawki. Kiełbasę kroimy na cienkie (do 1cm) krążki, następnie smażymy je na patelni, wcześniej rozpuszczając smalec. Smażymy, aż do uzyskania ciemnego koloru (ja smażę w ten sposób, że gdybym potrzymał krążki z minutę więcej na patelni to by się zwęgliły).

W międzyczasie kroimy cebulę, ogórka i pomidor na kostkę. Jak jedna strona kiełbasy będzie wystarczająco ciemna, podnosimy patelnię do góry i przewracamy każdy krążek na drugą stronę. Wracamy na ogień. Dodajemy cebulę i pomidora. Tak samo z drugą stroną mięsa, do uzyskania ciemnego koloru, ale uwaga - tu trwa to dużo szybciej. Po usmażeniu kiełbasy wyłączamy palnik, wrzucamy ogórka, on się trochę podgrzewa, a następnie ze dwie łyżki majonezu i wszystko mieszamy.

I teraz coś co sprawia, że w tytule pojawia się kebab. Wydłubujemy środek z połówki chleba, a do środka wrzucamy kiełbasową paciaję. Jemy w łapie lub widelcem.

Całość się robi szybko, małym kosztem. A najlepsze jest to, że można to zrobić z resztek, bo cokolwiek nam nie zostanie, można wrzucić do środka.

Zbrudzone naczynia i nie tylko:

  • patelnia

  • nóż do krojenia, widelec do mieszania i przekładania

  • deska do krojenia

  • talerz na kebaba (jeżeli komuś wylatuje ;])

8 Response to 'Kebab, ale tylko z nazwy'

  1. newpowersoul Said,

    Dobry kebab nie jest zły:D

     

  2. anoriell Said,

    Ale pół chleba? To tak na 4 razy ;D

     

  3. misiuziu Said,

    Pół chleba żeby się zmieściło to co się zrobiło :)

     

  4. Tombo3 Said,

    Nu, kozacko pomyślane. Samo rychtyg jak traktorkiem ja jade na kolonię żyto kosić i o dziesiątej południowej godzinie przerwę obiadową mam. Mus narobić jutro po porannym obrządku. Położę ja tego kewaba na silniku żeb nie wystygł.
    Z koszelewskim pozdrowieniem Czyprak Antoni.

     

  5. M@L_project Said,

    ja napiszę odnośnie poprzedniego posta o tortilli :D
    nie wiem jak wam wysłać przepis, bo mam na dobre tortille :D:D

     

  6. misiuziu Said,

    Maile z przepisami można przesyłać na mojego maila plum.ziu@gmail.com . Do pozostałych to też można pisać, ale chyba najszybciej będzie do mnie :)

     

  7. martu Said,

    a co tu tak ucichło?
    przygotowania do sesji poprawkowej? odchudzanie? maraton alkoholowy? zepsuta kuchenka?

    ej! brac sie do roboty! ;)

     

  8. misiuziu Said,

    Ucichlo, bo jestem na miesiecznym rejsie i zbieram materialy na kolejne przepisy. Takie typowo zeglarskie. Juz mam dwa w glowie :) Pozdrawiam z Klaipedy.

     

Reklama na blogach - Blogvertising.pl

7 dni z gotowania studenta

Zapraszam do zapisywania się na newslettera
Email :
Imię :
Miasto :
Wiek :
Płeć :
Zgadzam się z polityką prywatności

Kim jesteś?

Wybierz składnik - znajdź przepis