Kliknij w kubek
i dowiedz się, jak go wygrać!

comments post
Studenckie gotowanie. Proste, smaczne przepisy! Niekoniecznie z ryżem. Kuchnia studencka w najlepszym wykonaniu.

Nalewka z wiśni? Właśnie, że TAK!

Autor: koobak piątek, 5 września 2008, 17:17 komentarze: (12)
Pewnego wakacyjnego dnia oświadczyłem w pracy koleżance (tutaj pozdrowienia dla niej), że nastawiłem nalewkę z wiśni. Ona na to, że raczej się nie robi nalewek z wiśni. Mama również stwierdziła, że wiśnie są niezbyt pronalewkowe: mają mało soku, są niezbyt słodkie. Po fakcie. Nie będę wylewać cennych procentów do kibla! Wczoraj z rana przed pracą spróbowałem po 2 miesiącach od nastawienia wisienkę. Pomyślałem sobie, że należy się podzielić z ludzkością przepisem na taką przepychotę!

Składniki:

  • wiśnie

  • cukier (dużo)

  • woda mineralna

  • spirytus (96% dla pewności)



Wiśnie myjemy, przebieramy a hobbyści mogą nawet drylować (wtedy do sekcji z zabrudzeniami można dopisać kuchnię itd...). Do dużego słoja nasypujemy cienką warstwę cukru na dno, wrzucamy obeschnięte po myciu wiśnie i przesypujemny cukrem. Chodzi o to, by wszystkie wiśnie były conajmniej obtoczone w cukrze. Na sam koniec, gdy skończą się wiśnie należy przysypać je cukrem tak, żeby powierzchnia się wyrównała i była sucha. Zostawiamy na dobę (żeby puściło trochę soku - będzie tego jednak niewiele) i zalewamy spirytusem. Mi wyszło 0.5 litra spirytusu na 3 litry mieszanki wiśni z cukrem. Zostawiamy, niech się przeżre i nabierze mocy urzędowej. Pod żadnym pozorem nie mieszać na początku, bo wiśnie się rozwalą. Z upływem czasu pojawi się nieco więcej cieczy, a wisienki udadzą się ku górze. Na 100% nie rozpuści się cały cukier samorzutnie. W tym celu należy się zaopatrzyć w taką drewnianą łyżkę. Do ostrożnego wymieszania nagromadzonego na dnie cukru, należy użyć jej trzonka. Aby zwiększyć możliwość rozpuszczania się cukru w nalewce, należy dostarczyć rozpuszczalnika, czyli wody mineralnej (bo kranówa przegotowana zazwyczaj ma jakiś smak). Ale nie za dużo na raz, żeby nie osłabić nadmiernie trunku.

W momencie, gdy cały cukier się wchłonie, wyciągamy wiśnie do osobnego słoika i zalewamy nalewką, żeby nie leżały suche. Płyn rozlewamy do butelek. Podobno nalewki powinny "dojrzewać" przez jakiś czas, żeby nabrać w pełni szlachetnego smaku. Ale wisienki można konsumować natychmiast.

Wisienki z takiej nalewki, w przeciwieństwie do czereśni, mają miąższ. Dodatkowo są bardzo słodkie, mają moc i cudowny aromat wiśni (tego czereśnie też nie mają).

Zbrudzone naczynia i nie tylko:

  • drewniany trzonek drewnianej łyżki

  • słój

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Dodaj komentarz

EChO pisze:

5 września 2008 20:08:00 GMT+2
No jak to nie robi się z wiśni? U mnie w domu robi się tylko z wiśni ;-). Ale pewnie co kraj to obyczaj :-)

misiuziu pisze:

5 września 2008 22:10:00 GMT+2
No u mnie też się robi :)

Inna sprawa, że u mnie robi się ze wszystkiego nalewkę ...

anoriell pisze:

6 września 2008 11:50:00 GMT+2
Co prawda nigdy nie robiłam tej nalewki, ale mialam okazje jesc wisienki z takiej. Mniam!

my sElf pisze:

7 września 2008 09:54:00 GMT+2
U mnie w domu z wiśni swego czasu wino się nastawiało, a teraz robimy wiśnie w spirytusie. I to jest całkowita nieprawda, że wiśnie są mało soczyste i esencjonalne! Wolność dla wiśni!

misiuziu pisze:

7 września 2008 22:46:00 GMT+2
Wolność dla wiśni!

Mortigan pisze:

8 września 2008 18:11:00 GMT+2
Do nalewki wszystko się nadaje. Zwłaszcza wiśnie! Pychota :)

worm pisze:

10 września 2008 15:45:00 GMT+2
W sumie racja.
Ale mam drobne zastrzeżenie. Otóż pestki wiśni podczas robienia nalewki mogą wydzielać kwas pruski, który w większych ilościach jest trujący, a w mniejszych wywołuje kaca. Polecane proporcje dla wiśni z pestkami i bez to ok. 30/70%.

aga-a pisze:

15 września 2008 13:51:00 GMT+2
student wie co dobre ;)
dodałam Cię do linków na moim blogu, bo też studentuje ;)

Mortigan pisze:

16 września 2008 22:25:00 GMT+2
Z tego, co wiem, z pestkami jest tak, że nie tylko z nalewki z wiśni, ale i z innych owoców powinny być po pewnym czasie wyjęte. Bo na początku zostawiają smaczek, a potem faktycznie trują.

Anonimowy pisze:

20 września 2008 15:08:00 GMT+2
moglbym podrzucic autorowi, moje srawdzone studenckie przepisy, np na 12 bulek z malj ilosci produktow, zupki kacowe a jednoczesnie bardz sycace (mozna je oczywiscie jesc bez kaca ;)) chcialabym tylko jakiegos maila lub prosze napisac na mojego: dibliczka2701@tlen.pl

misiuziu pisze:

21 września 2008 01:26:00 GMT+2
Nie autorowi, tylko autorom :)

plum.ziu@gmail.com

tomekwojcik pisze:

23 września 2008 18:55:00 GMT+2
Przepis przekazałem mojej mamie, która jest fanką wszelakich nalewek i innych trunków produkcji lokalnej :).

A tak na marginesie to zajebisty blog! Ja co prawda nie studentuję, ale niektóre notki mają niesamowią wartość edukacyjną :D.

Będę tu zaglądał częściej.
POzdrawiam.
ananas (3) aromat do ciasta (2) bagietka (3) bakalie (1) banany (2) bazylia (1) biała fasola (2) białka (1) bita śmietana (1) boczek (11) boczniak (1) bób (1) brokuły (2) brzoskwinia (1) bulion (1) bułka (5) bułka tarta (13) buraki (1) cebula (46) chili (4) chińszczyzna (1) chleb (13) chleb razowy (1) chrzan (1) ciastko (1) ciasto francuskie (3) ciemna fasola (1) cola (2) cukier (31) cukier puder (5) cukier waniliowy (6) cukierki (1) curry (2) cynamon (5) cytryna (8) czekolada biała (1) czekolada gorzka (7) czekolada mleczna (3) czereśnie (1) czerwona fasola (2) czosnek (35) drożdże (10) dżem (1) fasolka szparagowa (3) gałka muszkatołowa (1) gotowanie na kolanie (4) goździki (2) granulat sojowy (1) groszek (7) gruszka (1) grzanki (1) grzyby (2) grzyby suszone (1) herbata (2) herbatniki (2) imbir (2) jabłko (9) jajko (62) jogurt (1) jogurt grecki (1) jogurt naturalny (2) kabanosy (1) kakao (6) kalafior (1) kapusta (3) kapusta kiszona (3) kapusta pekińska (4) karkówka (1) kasza manna (5) kaszanka (1) keczup (4) kiełbasa (16) kminek (2) kolendra (2) koncentrat pomidorowy (9) konserwa (1) koper (2) korpus z kurczaka (1) kostka rosołowa (24) kotlet schabowy (1) kotlety sojowe (2) krakersy (1) krewetki (1) kukurydza (7) kurki (1) kuskus (1) liście czarnej porzeczki (1) liść laurowy (1) lód (3) lubczyk (1) łopatka (1) łosoś wędzony (1) maggi (1) majeranek (2) majonez (8) mak (1) makaron (27) marchewka (12) margaryna (8) marihuana (1) marmolada (1) masło (36) mąka (44) mięso (2) mięso mielone (8) mięta (1) migdały (1) miód (3) mleczko kokosowe (1) mleko (20) mleko w proszku (1) mozzarella (1) mózg (1) nachos (1) nać pietruszki (1) naleśniki (3) ocet (1) ocet winny (1) ogórek (5) ogórek kiszony (4) olej (75) oliwa (7) oliwki (4) oregano (1) orzechy laskowe (1) orzeszki solone (1) otręby (2) owoce (1) paluszki rybne (1) papryka (16) parówka (5) patenty (9) pieczarki (12) pieprz (9) piersi kurczaka (19) pietruszka (6) piwo (4) płatki migdałowe (2) pomarańcza (3) pomidor (17) pomidory w puszce (1) pomidory w zalewie (2) por (3) predanie (8) proszek do pieczenia (16) przyprawa gyros (2) przyprawa meksykańska (1) rodzynki (2) rozmaryn (2) rum (1) ryba (1) ryż (16) sałata (2) schab (1) seler (1) ser (19) ser feta (4) ser pleśniowy (3) serek homogenizowany (1) serek topiony (1) serek wiejski (1) sezam (1) słodzik (1) słoiki (1) słonina (1) smalec (5) soczewica (1) sok (5) sok pomarańczowy (1) sok pomidorowy (1) sos boloński (1) sos czosnkowy (1) sos pomidorowy (2) sos sałatkowy (1) sos sojowy (1) sos vinaigrette (1) sos z torebki (1) sól (11) spirytus (2) surówka (2) suszone pomidory (1) syrop wiśniowy (1) szalotka (1) szałwia (1) szczypior (2) szpinak (4) szynka (4) śledź (1) śmietana (17) śmietanka (4) śmietanka 30% (3) tabasco (1) trat pomidorowy (2) truskawki (5) tuńczyk (3) twaróg (4) tymianek (2) tzatziki (1) vegetta (1) wafle (2) warzywa (4) warzywko (4) wino (6) wino białe (1) wiórki kokosowe (1) wiśnie (4) włoszczyzna (7) woda (13) wódka (5) zacierka (1) zasmażka (2) ziemniak (19) zioła prowansalskie (2) zioło (1) zrazy sojowe (1) zupa w proszku (1) zupka chińska (2) żeberka (1) żółtko (1)
A niby kto to ma być?